IKE czy IKZE? A może oba konta?
W styczniu bieżącego roku pojawił się nowy produkt finansowy, jakim jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE).
Osoby zainteresowane oszczędzaniem na dodatkową emeryturę porównują nowy plan emerytalny z istniejącym od ośmiu lat IKE, zadając sobie pytania: które rozwiązanie będzie dla mnie korzystniejsze? Czy lepiej oszczędzać na IKE bez bieżącej ulgi podatkowej, za to w przyszłości wypłacić całość zgromadzonych środków (absolutnie bez żadnych podatków), czy też może wykorzystać bieżącą zachętę podatkową - odpisać wpłaty na IKZE od podstawy opodatkowania, a koszty podatku PIT odłożyć na kilkadziesiąt lat?
Różnice w sposobie opodatkowania wpłat i wypłat podatkiem PIT w obu planach emerytalnych są istotnym kryterium, na które najczęściej zwraca się uwagę. Jednak są też inne ważne kwestie, które warto przeanalizować. Po pierwsze, przyjmując ten sam próg podatkowy w momencie wpłaty i wypłaty (18% albo 32%), oba rozwiązania podatkowe okazują się tak samo efektywne. Po drugie, nie wiemy w jakiej skali podatkowej będziemy płacić podatek PIT za 20-30 lat – w momencie przejścia na emeryturę i konsumpcji kapitału zgromadzonego w planie emerytalnym. Chociaż przeważają opinie o większym prawdopodobieństwie wzrostu podatków (wtedy IKE miałoby przewagę), to jednak prognozowanie stawek podatkowych w perspektywie kilkudziesięcioletniej przypomina wróżenie z fusów.
Wybór modelu podatkowego będzie najczęściej bardzo subiektywny i powinniśmy wybrać to rozwiązanie, z którym po prostu będziemy lepiej się czuli. Przyjmijmy, że osiągasz wysokie dochody i podlegasz pod drugi próg podatkowy (32%). W takim przypadku masz większe prawdopodobieństwo zaoszczędzenia na podatku PIT wybierając IKZE - jeżeli wstrzymasz się z wypłatą środków do 65 roku życia i zdecydujesz się na wypłaty ratalne przez okres co najmniej 10 lat. Możliwe jest bowiem, że zapłacisz podatek według najniższej stawki podatkowej (18%). Jeżeli jednak będziesz miał wewnętrzne, silne obawy przed wzrostem podatków w przyszłości, to ta potencjalna odległa korzyść zapewne nie będzie stanowiła dla Ciebie szczególnie mocnej zachęty.
Kolejnym kryterium, równie subiektywnym, jest Twoje podejście do bieżących obciążeń i ulg podatkowych. Wybierając IKZE i dokonując wpłaty w maksymalnej możliwej wysokości – 4 030,80 zł, uzyskasz ulgę podatkową PIT w wysokości ok 1 290 zł. Czy taka ulga podatkowa i odroczenie podatku na kilkadziesiąt lat podziała na Ciebie mobilizująco? Jeżeli tak, to masz argument za wyborem IKZE. Odroczenie podatku PIT na okres wypłaty ma nie tylko tę zaletę, że korzyść podatkowa jest odczuwana na bieżąco - co już może stanowić dla wielu z nas skuteczną zachętę do rozpoczęcia oszczędzania na dodatkową emeryturę. Zaletą jest także motywacja do regularnych dopłat w kolejnych latach celem wykorzystywania przysługujących nam przywilejów podatkowych.
Możesz jednak mieć zupełnie inne podejście, szczególnie wówczas, gdy obliczenie limitu wpłat na IKZE nie będzie proste. W danym roku kalendarzowym możemy wpłacić maksymalnie 4% przychodu, jaki osiągnęliśmy w roku poprzednim, od którego zostały naliczone składki na ubezpieczenie emerytalne. W trzech przypadkach obliczenie możliwej kwoty wpłat na IKZE jest bardzo proste. Jeśli w 2011 roku osiągnąłeś przychód wyższy od kwoty 100 770 zł, która stanowi maksymalną podstawę naliczenia limitu - w takim przypadku możesz wpłacić 4 030 zł 80 gr. Jeżeli prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą i opłacasz składki na ubezpieczenia społeczne od najniższej możliwej podstawy - 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego - także wówczas kwota odliczenia od podatku PIT w roku 2012 jest stała i wynosi 967,39 zł. Trzeci przypadek to sytuacja, gdy w ubiegłym roku osiągnąłeś przychód niższy od 12-krotności wynagrodzenia najniższego, na przykład na skutek okresowego braku pracy, wówczas limit wpłat na IKZE w roku 2012 wynosi 665,28 zł.
W każdym innym przypadku, chcąc wykorzystać pełny limit wpłat, powinieneś zebrać wszystkie ubiegłoroczne druki RMUA i obliczyć indywidualnie przysługujący Ci limit wpłat na IKZE. Jeżeli osiągasz przychód wyłącznie z umów o dzieło, od których nie odprowadzano składek na ubezpieczenia emerytalne, to nie możesz dokonywać wpłat na IKZE i pozostaje Ci tylko IKE.
W IKE limit wpłat jest nie tylko wyższy, ale także równy dla wszystkich - stanowi bowiem 300% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego na dany rok i w 2012 roku wynosi 10 578 zł. Bardzo prawdopodobna jest sytuacja, w której osiągając wysokie przychody czy to z tytułu umowy o pracę, czy też prowadząc działalność gospodarczą, nawet wówczas, gdy będziesz chciał skorzystać z bieżącego odpisu podatkowego w IKZE - będziesz posiadał oba konta, z tej prostej przyczyny, że możliwe wpłaty na IKZE mogą okazać się zbyt małe, aby zabezpieczyć Twoją przyszłą emeryturę na odpowiednim poziomie.
Na jakie różnice jeszcze powinniśmy zwrócić uwagę? Na warunki i konsekwencje dokonania wcześniejszej wypłaty środków – przed ukończeniem 60 lat w IKE oraz 65 lat w IKZE. Ponieważ IKE i IKZE są planami dobrowolnymi, zachowujemy pełny dostęp do środków - możemy w każdej chwili zażądać tzw. zwrotu środków. W przypadku IKZE w praktyce nie ponosimy żadnych konsekwencji. Wycofywane środki stanowią dla nas dochód do opodatkowania, doliczamy więc kwotę zwrotu do pozostałych dochodów osiągniętych w danym roku (tak samo jak w przypadku wypłaty jednorazowej po ukończeniu 65 roku życia), ale nie płacimy podatku od dochodów kapitałowych. W przypadku IKE wcześniejsze wycofanie środków niesie za sobą konieczność oddania 19% zysków fiskusowi. Z kolei przewagą IKE jest to, że możemy dokonać częściowych zwrotów – w sytuacji nagłej, gdy potrzebna będzie nam kwota dużo niższa niż bieżąca wartość środków zgromadzonych na koncie emerytalnym, wycofujemy tylko taką kwotę jakiej potrzebujemy. W przypadku IKZE nie ma częściowych zwrotów – decydując się na wcześniejszą wypłatę musimy zlikwidować konto emerytalne. Tym niemniej w każdej chwili możemy ponownie je otworzyć.
Z analizy różnic między dwoma kontami emerytalnymi widać, że oba produkty nie stanowią dla siebie konkurencji, ale doskonale się uzupełniają. Które z nich Polacy ostatecznie wybiorą będzie zależeć od indywidualnych preferencji i możliwości finansowych. To, co jest najważniejsze, to aktywne wykorzystywanie swoich praw podatkowych, które ustawowo nam przysługują. Pamiętajmy, że odpowiedzialność za nasze przyszłe emerytury coraz bardziej spoczywa na nas samych.
Agnieszka Łukawska
Legg Mason Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA
/kp
Reklama
08.05.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania