Schroders: Grecja najprawdopodobniej opuści strefę euro
W niektórych krajach europejskich widać zmęczenie obywateli wprowadzeniem dyscypliny budżetowej i oszczędności w związku z cięciem deficytów, mówi Azad Zangana europejski ekonomista ze Schroders Investment Management. 6 maja zakończyły się wybory w Grecji oraz Francji, których rezultat niewątpliwie będzie miał wpływ na kształtowanie się strefy euro w przyszłości. Wynika z nich jasno, że głosujący są przeciwko polityce oszczędnego gospodarowania.
Wyniki wyborów prezydenckich we Francji były zgodne z powszechnymi oczekiwaniami. Francois Hollande z Partii Socjalistycznej pokonał w wyborach obecnego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego z centroprawicowej Unii na Rzecz Ruchu Ludowego. Tym samym, Hollande został pierwszym prezydentem z Partii Socjalistycznej od 17 lat.
Hollande zaprezentował plan reform i oznajmił m.in., że zamierza opodatkować najbogatszych na poziomie 75% dochodu. Zangana jest zdania, że obok planowanych, nowych reguł wydatkowania środków publicznych, może to wpłynąć negatywnie na długoterminową konkurencyjność gospodarczą Francji. Zdaniem eksperta powodem do niepokojów, może być także podzielenie opinii Hollande i kanclerz Niemiec w sprawie polityki oszczędnego gospodarowania. Nowy prezydent Francji popiera bowiem tzw. "pakt wzrostowy", jednocześnie patrząc krytycznie niejako na oszczędności i pakt fiskalny. Jednak według specjalisty ze Schorders Investment Management, prawdopodobnie rynki finansowe i suwerenne agencje ratingowe, wywiorą presję na Hollande, aby odpowiednio zmniejszać deficyt budżetowy Francji.
Z kolei w wyborach parlamentarnych Grecji żadna partia nie zdobyła dość głosów, by samodzielnie utworzyć rząd. Wybory wygrała Nowa Demokracja, zdobywając „tylko” ok. 20% głosów. Przywódca tej partii poddał się jednak w zamiarach podjęcia próby utworzenia rządu koalicyjnego. Zdaniem Zangany, wiele wskazuje na to, że partie, które wśród wyborców zdobyły czołową liczbę głosów, nie zdołają stworzyć nowego rządu i potrzebna będzie kolejna tura wyborów.
Warto jednak zauważyć, że ok. 70% wyborców głosowała na partie sprzeciwiające się polityce oszczędnego gospodarowania, przy czym znacząca liczba głosów została oddana na partie niepopierające Grecji w strefie euro. Co więcej, w ramach układu z Trojką Grecy muszą do końca czerwca znaleźć 11,5 mld euro oszczędności, a jeżeli im się nie uda, następna transza pomocy może zostać wstrzymana. W związku z tym, Zangana uważa, że Grecją najprawdopodobniej opuści strefę euro.
Niedawno pisaliśmy o tym, że brytyjska spółka technologiczna Sungard zbadała kilka scenariuszy bazujących na wystąpieniu znacznego pogorszenia się sytuacji w strefie euro skutkującego np. jej częściowym rozpadem. W wariancie wskazującym wystąpienie Grecji wyniki symulacji wskazywały, czysto teoretycznie, że będziemy mieć wówczas do czynienia z: 10% wzrostem euro do dolara, 5% spadkiem rentowności europejskich obligacji, 10% spadkiem europejskich akcji i 15% wzrostem spreadów kredytowych (ITRAXX).
Krzysztof Peć,
Analizy Online
Reklama
11.05.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania